Przejdź do głównej zawartości

Posty

Dzień w Hercegkut czyli wino, UNESCO i kamieniołom

  Są ludzie, którzy na wakacje wybierają miejsca, w których można poleżeć przy basenie i relaksować się nicnierobieniem. My odpoczywamy w zupełnie inny sposób,  więc tegoroczne wakacje rozpoczęliśmy łącząc swego rodzaju kulturę z przyjemnością. Padło na węgierską wieś Hercegkut.  To miejsce, które  większości Polaków nie mówi zbyt wiele, ale praktycznie każdy Węgier kojarzy to miejsce z doskonałym winem. I trudno się dziwić, bo tutejsze piwniczki są naprawdę wyjątkowe. Do tego stopnia , że zostały wpisane na listę UNESCO.  Na zdjęciach wyglądały uroczo. Na żywo jeszcze bardziej!   To nie jest zwykła uliczka z piwnicami. To miejsce wygląda, jakby ktoś postanowił w jednym miejscu zbudować osiedle dla hobbitów. I tylko zamiast herbaty serwuje się tutaj wyborne wino. Gdyby chcieć spróbować trunku w każdej z piwnic, myślę, że gdzieś w połowie drogi zarówno nogi, jak i język miałyby problem z poprawnym funkcjonowaniem. Bo każdy z rezydentów chętnie nalewał n...
Najnowsze posty

Środa Śląska i jej skarby

Nie każde miasto może pochwalić się odnalezieniem jednego z najcenniejszych średniowiecznych skarbów w Europie. Środa Śląska może. I zamiast trzymać ten fakt tylko w podręcznikach historii, co roku organizuje Święto Skarbów Średzkich – wydarzenie, podczas którego historia wychodzi na ulice i całkiem nieźle się bawi.  W tym roku i nam udało się dojechać na to niecodzienne wydarzenie, które odbyło się  17. maja. Impreza, jak się okazuje jest dość popularna, bo przyciągnęła spory tłum - zarówno lokalsów, jak i przyjezdnych. Wszyscy, jak jeden mąż mogli przenieść się do średniowiecza. Na szczęście nie było obowiązku noszenia zbroi ani płacenia myta. Za to można było z bliska pooglądać walki najprawdziwszych wojów. Czegoż oni nie wyczyniali... machali toporami, rozbijali tarcze i krzyczeli niczym kibice, oglądający gola na powtórce. I tylko trzeba było uważać, żeby przypadkiem nie zostać wciągniętym w wir walki. Bo chwilami było bardzo gorąco... Ale tylko na bitewnym polu, bo po za...

Vlkolinec - UNESCO wie co dobre

  Uważam, że Słowacja to bardzo niedoceniany przez nas kraj. Zazwyczaj traktujemy ją jako miejsce, w którym można się zatrzymać na krótki postój w drodze do innych, bardziej odległych krain. Tymczasem to państwo ma do zaoferowania tyle, że głowa mała. Od obłędnych widoków po miejsca, które zapadają głęboko w pamięć. I do tych ostatnich należy Vlkolinec. Jest to  niewielka  osada, która najwyraźniej uznała, że XVIII i XIX wiek były wystarczająco udane i nie ma sensu niczego zmieniać.  Położona na zboczach Wielkiej Fatry wioska wygląda jak żywy skansen.  Co ciekawe, nie jest to muzeum stworzone specjalnie dla turystów. To autentyczna osada, w której wciąż mieszkają ludzie. Można więc spotkać kogoś, kto płucze warzywa w strumieniu, czy wiesza pranie na sznurach przed domem. Część mieszkańców jest pewnie zmęczona zainteresowaniem, które wzbudza ich miejsce zamieszkania, bo na kilku domach zauważyliśmy tabliczki z zakazem fotografowania. Wcale mnie to nie dziwi, bo t...